Zupełnie przypadkiem znalazłam w internecie zdjęcie dziewczyny. Wygląda zupełnie jak ja. Ale to na pewno nie ja... Niestety fotografia nie ma podanego źródła, a wyszukiwarka google nie znajduje podobnych obrazów. Jest zdjęcie... i ślad się urywa.
Nie wiem skąd ona jest, ani kim jest. Ciekawe jakim człowiekiem jest? Czym się zajmuje? Co lubi? Jaki ma gust? Ciekawe czy dałoby się ją lubić? Chciałabym wiedzieć. Zastanawiam się jak jeszcze mogłabym ją namierzyć...
Zastanawiam się też jak to by było spotkać się twarzą w twarz. Bo dziwne jest już uczucie po napotkaniu swojego-nieswojego zdjęcia. Niezwykłe. Nierzeczywiste. Przez chwilę pomyślałam, że chyba mi odbiło.
Wysłałam zdjęcie mojej matce. Myślała, że to ja.
Mawiają, że każdy ma gdzieś sobowtóra...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz